ul. Prochowa 4 94-312 Łódź wojtek@tango-reklama.pl julka_11@poczta.onet.pl +48 609117632 +48 691519319


O NAS

Przed pojawieniem się pomysłu na założenie hodowli owczarków podhalańskich mieliśmy kilka innych psów. Dawno temu był Pucek – owczarek niemiecki, później pojawiła się Tusia tej samej rasy. Kiedy umarł pierwszy nasz pies rodzice postanowili kupić owczarka kaukaskiego – Iwana. W między czasie przybłąkał się do nas kundelek – Czika. Po śmierci trzech pierwszych psów, została nam tylko Czika. Nie myśleliśmy kompletnie o kupnie nowych, ale…

Wszystko zaczęło się w momencie, gdy wracaliśmy z zawodów narciarskich w Białce Tatrzańskiej w marcu 2004 roku. Zatrzymaliśmy się w Zakopanem na Krupówkach, bo mama prosiła nas o kupienie kremówek. My (Marysia, Jula, Jasiek) zostaliśmy w samochodzie. Nagle po około 20 minutach zobaczyliśmy w oknie małego, białego, puchatego pieska, którego tata trzymał na rękach. Suczka została kupiona od górala na rogu Krupówek i Kościeliskiej. Nazwaliśmy ją Bryndza i całą drogę żartowaliśmy sobie, rozmawiając z mamą przez telefon, że przywieziemy jej 2 kg świeżej bryndzy.

Gdy Bryndza dorastała tata postanowił, że kupi kolejnego psa. I tak w domu pojawił się malutki, biały, puchaty piesek. Nazwaliśmy go Bacek, bo jego rodowodowe imię nikomu się nie podobało (Zachar). Bacuś przebywa teraz u nas jako pies niewystawowy, ponieważ ma kilka znaczących wad. Na pierwszej wystawie w Łodzi otrzymał on jedynie ocenę bardzo dobrą, ponieważ okazało się, że ma zły zgryz. Na kolejnej wystawie powtórzyła się sytuacja i zdecydowaliśmy, że Bacek zostanie z nami i będzie pilnował stada. Ma idealny charakter i świetnie spełnia się jako przywódca naszych podhalanów. To wszystko nie zniechęciło nas do dalszego szukania i poznawania owczarków podhalańskich.

Po niecałym roku postanowiliśmy zakupić Bystrą z Furtkowej Bacówki. Zakup ten okazał się strzałem w dziesiątkę. Suczka jest piękna i ma charakter typowo stróżującego psa.Wszystkie zalety Bystrej zachęciły nas do tego, by w naszym domu pojawił się jeszcze jeden biały pies. Tak, więc miesiąc później zakupiliśmy Spinkę z Zadymy. Równie piękną, choć trochę w innym typie. Spinka ma bardzo mocny charakter, dlatego słucha się tylko taty. Jedyny pies, który jest wstanie nad nią zapanować to Bacek.

Gdy obie suki dorosły postanowiliśmy przekonać się jak ocenią je sędziowie. Okazało się, że mają zadatki na suki hodowlane. Na wszystkich wystawach dostawały oceny doskonałe. Nie brakowało również medali, także złotych.

Niestety w między czasie Bryndza - nasz pierwszy pies zginęła pod kołami samochodu. Jednak wciąż mamy ją w pamięci i nigdy nie zapomnimy tego, że to dzięki niej powstała nasza hodowla.

Gdy trochę odsapnęliśmy po ostatnich wydarzeniach. Po pół roku kupiliśmy suczkę Rosę. Choć jej ojciec to znany champion ona okazała się suką, która nie była w typie owczarka podhalańskiego. Zdecydowaliśmy, że nie nadaje się do hodowli. Oddaliśmy ją w dobre ręce, do ludzi, którzy kochają zwierzęta i świetnie się nią opiekują. Codziennie wychodzi na spacery, a jej nowa rodzina poświęca jej maksymalną ilość czasu. My na pewno o niej nie zapomnimy i będziemy ją odwiedzać.

Jeszcze, gdy w domu była Rosa przybył do nas Baca z Siwej Polany - nazwaliśmy go Boron, bo jednego Bacusia już mamy.. Póki, co jest jeszcze szczeniakiem i trudno coś o nim powiedzieć. Na jego pierwszej wystawie w Krakowie bardzo się spodobał, więc zapowiada się piękny pies. Został już zapisany na szkolenie, by umiał się zachować na wystawach i w domu.

Cała gromada chowa się wyjątkowo dobrze. Cieszymy się, że rosną nam duże, piękne, zrównoważone psy:)




nowości

informacje o hodowli

profile psów

szczeniaki

wystawy

księga gości

linki

kontakt